Pomijając wyjazdy i obronę magisterki - 2017 rok spędziłam we Włoszech. Sprawdza się tutaj "jaki Nowy Rok, taki cały rok" ;)
Jaki był 2017? Czego się nauczyłam? Czy jestem zadowolona i również rok 2018 chcę spędzić w tym kraju? A może jestem rozczarowana?
